Ostatnio marzeniami sięgam gwiazd. Dotyczą każdej sfery mojego życia- niecodzienny fakt, pomijając niespodziankę jaką jest marzenie w ogóle. I tak: myślami wciąż jestem daleko, a życie niezauważalnie płynie. Zastanawiam się czy czasami nie odpływa za daleko.
Tyle mam czasu na rozmyślania, że myślami wędruję w miejsca, o których istnieniu się nie spodziewałam. I martwię się tym że przemijam i tym co po mnie zostanie a to wszystko sprawia, że czuję się jak stara kobieta. (choć haven't been there done that)
I jestem ciekawa czy będziecie mnie ciągle kochać, kiedy nie będę już młoda piękna i takie tam


Komentarze